Choć to nie sezon na Halloween, to takie czarownicowe zamówienie dostałam. Myślę, że każda z nas po latach małżeństwa ma trochę z czarownicy w oczach partnera, szefowa w oczach podwładnych czy teściowa w oczach zięcia ;-D Mam tylko nadzieję, że nowa właścicielka czarownicy, dobrze zinterpretowała intencje mojego klienta :-)